W historii biznesu było wiele spektakularnych pomyłek/ upadków/ bankructw. To gra zdecydowanie dla twardzielek po pierwsze dlatego, że trzeba być gotową na wszystko, po drugie, że trzeba umieć to wszystko przetrwać. Dzisiaj chciałabym podpowiedzieć Ci, w jaki sposób możesz rozpocząć własną drogę z biznesem tak, aby nie ucierpiała na tym Twoja reputacja i abyś nie musiała kłaść na szali całego swojego dorobku.

Osoby, które zwracają się do mnie o pomoc często mówią, że w zasadzie to wszystko już mają w tym biznesie obmyślane, ale przeraża je fakt, że złożą wypowiedzenie, zaczną, a potem okaże się, że pomysł nie wypalił…

A kto powiedział,
że trzeba od razu rzucać pracę???

Takie zerojedynkowe postawienie sprawy wynika najczęściej z przekonania, że biorąc pod uwagę aktualne obowiązki w pracy, dzieci, męża, opiekę nad rodzicami nie można już nic więcej robić, a cóż dopiero prowadzić równolegle działalność gospodarczą. Często słyszę wyrażenie:

„Nie mam wolnej przestrzeni.”

Tymczasem po kilku minutach rozmowy okazuje się, że „niedoszła bizneswoman” w ciągu ostatnich pięciu lat przeszła kilka szkoleń związanych z jej pomysłem na biznes, opracowała podstawy strategii marketingowej, zaprojektowała opakowania dla swojego produktu i właśnie pracuje nad listą potencjalnych dostawców. I to wszystko w ogóle nie kojarzy jej się z faktycznym prowadzeniem działalności, bo nie poszła do urzędu i formalnie nie otworzyła firmy…

Naprawdę rzadko się zdarza, aby tak poważna zmiana zawodowa jak odejście z korporacji i rozpoczęcie własnego biznesu działo się w nagłym przypływie emocji a jeśli się dzieje, to niestety ma szansę zakończyć się tragedią. Znam przykłady osób, które w efekcie takiej nieprzemyślanej, nieprzygotowanej decyzji popadły w depresję, straciły wszystkie oszczędności czy pozycję zawodową. Ty chcesz być gotowa na wszystko a więc zaryzykujesz tylko tyle, ile będziesz chciała zaryzykować i zanim wstąpisz na drogę, z której nie ma powrotu, dobrze to sobie przemyślisz i zbadasz.

Po pierwsze,

doceń to, co do tej pory zrobiłaś.

Spisz to, uporządkuj, określ, na jakim jesteś etapie w realizowaniu konkretnego działania. Zastanów się, jak to się stało, że tego wszystkiego dokonałaś. Co Ci sprzyjało? Kto Ci w tym pomagał? Dostrzeż, że prowadzenie firmy to nie to samo, co podbijanie codziennie karty pracy o ósmej rano. To ogrom wysiłku koncepcyjnego, intelektualnego, który może wymagać czasu i cierpliwości a trudno o cierpliwość, kiedy np. trzeba zapłacić kolejny czynsz za lokal…

Po drugie,

zastanów się, co jeszcze MOŻESZ zrobić

zanim odejdziesz z pracy a co zwiększy Twoje szanse na późniejszy sukces. Określ ramy czasowe wykonania tych czynności oraz Twoje oczekiwania, co do ich efektów. Bądź realistką. Bierz na siebie tylko tyle, ile rzeczywiście jesteś w stanie udźwignąć. Możesz określić to np. w ilości godzin tygodniowo, co da Ci poczucie regularności.

Po trzecie, pomyśl, w jaki sposób możesz

bezpiecznie przetestować swój pomysł na biznes

nie inwestując nic lub bardzo niewiele. Zobacz, jak radzi sobie Twoja konkurencja, jakie są trendy rynkowe, zrób ankietę na temat produktu, który chcesz wprowadzić na rynek, porozmawiaj z potencjalnymi odbiorcami, wystaw swój produkt na aukcję i zobacz, co się wydarzy… Zebrane informacje pozwolą Ci nie tylko przewidzieć, z czym Twoja firma będzie się mierzyć, ale także będą dla Ciebie cenną informacją zwrotną, na podstawie której możesz bezpiecznie dokonać zmian w swojej koncepcji biznesowej.

Po czwarte,

zaczynaj na małą skalę

i bądź gotowa dać przyłożenie w chwili, kiedy rynek zachwyci się Twoim pomysłem. Taka strategia spełnia dwie funkcje. Pozwoli Ci wyjść obronną ręką, kiedy coś pójdzie nie tak. Możesz mieć wtedy nadal szansę i środki na wdrożenie innego/ zmodyfikowanego projektu lub szybko wycofać się, zanim Twoje nazwisko zostanie z tą porażką skojarzone. A kiedy pomysł chwyci, będziesz mogła wprowadzić go w życie korzystając z doświadczeń, które zebrałaś przy projekcie pilotażowym dzięki czemu zwiększysz swoją skuteczność.

I na koniec, pamiętaj, czasami mamy więcej możliwości, niż nam się wydaje. Wystarczy tylko spojrzeć przez inne okulary.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub chciałabyś skorzystać z profesjonalnego wsparcia w opisanym powyżej procesie, napisz do mnie na [email protected] lub umów się TUTAJ na niezobowiązującą rozmowę, w czasie której porozmawiamy o Twojej sytuacji i o tym, w jaki sposób mogę ci pomóc.

Powodzenia!

Ania

Translate »